Strona główna Blog Candidate Experience Czy powinnam dać mu drugą szansę…? Czyli co zrobić, gdy kandydat idealny nie przyszedł na spotkanie

Czy powinnam dać mu drugą szansę…? Czyli co zrobić, gdy kandydat idealny nie przyszedł na spotkanie

kandydat nie przyszedł na spotkanie

Rekruter przeczytał świetne CV i czuje, że „to jest to”. Kontakt z kandydatem jest bez zarzutu – podczas wywiadu telefonicznego padła propozycja spotkania, rekruter wysłał dodatkowo potwierdzenie mailowe z adresem, datą i godziną umówionej rozmowy i jest na 100% pewien, że ten projekt rekrutacyjny uda mu się zamknąć przed czasem. Przychodzi dzień spotkania i… kandydat nie zjawia się. Kwadrans akademicki dawno minął i rekruter, oprócz tego, że jest bardzo rozczarowany, ma nowy dylemat: co zrobić z delikwentem?

Na początku, w afekcie, może kusić wizja skasowania wszystkich danych tej osoby oraz rozesłania swoim znajomym rekruterom ostrzeżenia przed takim niesolidnym kandydatem. Można, tylko czy takie działanie nie jest krótkowzroczne? Jeśli za pół roku ta sama osoba ponownie zaaplikuje do firmy, rekruter nie będzie pamiętał, że „to ten, co mnie wystawił”, nie pomoże mu także baza, z której usunął już jego dane. Dlatego warto poczekać, aż emocje opadną i wtedy wziąć pod uwagę jedno z dwóch wyjść: dać kandydatowi drugą szansę albo oznaczyć go na przyszłość w systemie do zarządzania rekrutacjami.

Każdemu przecież może się zdarzyć nagłe zachorowanie, złapanie gumy lub awaria tramwajów i dla dobrego kandydata warto być tolerancyjnym i dać mu drugą szansę. Oczywiście pod warunkiem, że ta osoba poinformuje nas o zaistniałej sytuacji. Jeśli natomiast kandydat przepadł jak przysłowiowy kamień w wodę, to albo stało się coś naprawdę poważnego, albo – co bardziej prawdopodobne – kandydat stracił zainteresowanie naszą ofertą.

Pomijając kwestie dobrego wychowania kandydata, warto zastanowić się, czy aby na pewno odpowiednio zadbaliśmy o to, żeby momenty, w których kandydat styka się z firmą, były odpowiednio angażujące – czy od początku podtrzymywaliśmy jego zainteresowanie firmą (np. odpowiednią zawartością zakładki „Kariera” na stronie www), czy otrzymywał informacje o statusie swojej aplikacji oraz o dalszych krokach, jakie go czekają. Trzeba mieć zawsze na uwadze, że jeśli kandydat jest na naszej „top liście”, to jest więcej niż pewne, że znajduje się również na takiej liście u naszej konkurencji. A tam, gdzie więcej niż jeden potencjalny pracodawca, tam dla kandydata kluczowe będą doświadczenia, jakie zebrał w czasie procesu rekrutacyjnego. Wybierze tę firmę, w związku z którą ma więcej pozytywnych doświadczeń.

Julia Matulewicz
Konsultant ds. Projektów
eRecruitment Solutions

 

CTA_spotkania_blog