Strona główna Blog ATS „Nie kupuj Pan cegły”, czyli dla kogo platforma do rekrutacji

„Nie kupuj Pan cegły”, czyli dla kogo platforma do rekrutacji

dla kogo platforma do rekrutacji

System wspierający zarządzanie rekrutacjami nie jest obowiązkowym narzędziem w pracy działu czy zespołu rekrutacyjnego w firmie. Jak sama nazwa mówi, pełni on rolę wspierającego, czyli potencjalnie ułatwiającego pracę rekruterów, nie jest natomiast systemem niezbędnym, bezwzględnie koniecznym. To w założeniu niezwykle użyteczne narzędzie w pewnych firmach przyda się bardziej, w innych mniej. Niektórzy rekruterzy nie będą się mogli bez niego obejść, dla innych – choć docenią jego wsparcie – nie będzie ono niezbędne.

W tekście tym skupię się na tych pierwszych rekruterach. Dzielą się oni generalnie na dwie grupy. Pierwsza to ci, którzy już korzystają z takiego systemu i trudno wyobrazić im sobie rekruterskie funkcjonowanie bez niego. Druga to ci, którzy jeszcze z niego nie korzystali i dopiero w momencie rozpoczęcia użytkowania odkrywają, jak ułatwia im pracę. Kim więc są rekruterzy, który nie mogą obejść się bez takiej platformy do rekrutacji lub jeszcze nie wiedzą, że nie mogą się obejść? W jakich pracują firmach? Najczęściej w takich, które:

1. Mają wielu aplikantów

Rekrutując w sektorze IT, mam nieszczęście nie należeć do tej kategorii. Jeśli jednak pracowałbym w branży, gdzie kandydatów dziennie aplikuje min. dziesięciu (w skali miesiąca kilkudziesięciu, a roku – kilkuset), z pewnością doceniłbym posiadanie narzędzia, dzięki któremu w kilku kliknięciach spośród owych kilkuset kandydatów wybrałbym tych, których zakwalifikowałem do dalszego etapu, bez poświęcania czasu na wnikliwe analizowanie wszystkich aplikacji. Podobno rekruter spędza średnio 6 sekund na lekturę pojedynczego CV. Może to sugerować, że aplikantów w firmach na ogół jest więcej niż kilku dziennie, a system wspierający rekrutacje zdałby tu egzamin.

2. Angażują w rekrutację więcej niż jedną osobę

Są firmy – zwykle nieduże – gdzie za rekrutację odpowiada jedna, maksymalnie dwie osoby. Jako że są to firmy małe, tych rekrutacji pewnie zresztą nie ma wiele (poza wyjątkiem firm rekrutacyjnych). Są jednak i takie organizacje, gdzie w proces rekrutacji angażowane są różne osoby, często z różnych działów. Tam system do zarządzania rekrutacją powinien się bardzo przydać. Jeśli jest dobrze zaprojektowany, znacząco ułatwi i usprawni wymianę informacji pomiędzy osobami zaangażowanymi w proces rekrutacji oraz pomiędzy nimi a kandydatami.

3. Mają wieloetapowy proces rekrutacji

Są firmy, gdzie rekrutacja składa się z jednego etapu. Jest nim w większości przypadków spotkanie rekrutacyjne, po którym następuje decyzja o zatrudnieniu lub “pozostawieniu do siebie kontaktu na przyszłość”. Co jednak, jeśli etapów rekrutacji jest więcej niż pięć i to urozmaiconych, obejmujących np. szczegółową analizę dokumentów aplikacyjnych (nie tylko CV), wstępny screening telefoniczny, więcej niż jedno spotkanie, różnego typu testy i kwestionariusze, a na końcu sprawdzanie referencji? (Jeden z bardziej rozbudowanych procesów rekrutacji, o jakim czytałem ostatnio, ma miejsce przy naborze do straży pożarnej w Los Angeles. Składa się z dziesięciu etapów, opisanych szczegółowo pod tym LINKIEM). I co jeśli, mając np. 50 kandydatów, ktoś z firmy chciałby szybko dowiedzieć się, ilu spośród nich na jakich jest etapach? Zrobić to bez systemu wspierającego rekrutację? Będzie to wykonalne, ale zabierze sporo czasu, a tego w rekrutacji rzadko jest w nadmiarze. Platforma do rekrutacji pomoże i w kilka sekund pokaże kandydatów na wybranym przez nas etapie.

4. Lubią wiedzieć, skąd pochodzą ich kandydaci

Jeśli są takie firmy (są?), które wakaty zapełniają zawsze bez problemów, niezależnie od tego, na co przeznaczają rekrutacyjny budżet, które zawsze, niezależnie od wydanej sumy, mają wystarczająco dużo kandydatów – one nie muszą wiedzieć, które źródło było dla nich rekrutacyjnie skuteczne, które przyniosło im odpowiednią liczbę wartościowych kandydatów. Większość firm jednak, rekrutując, boryka się z niedoborem kandydatów i większą lub mniejszą nieskutecznością części kanałów rekrutacyjnych, za które – czasem słono płacą. Te chcą (a przynajmniej powinny chcieć) znać statystyki dotyczące tego, skąd, ilu i jakich mają kandydatów. System wspierający procesy rekrutacyjne może to zapewnić poprzez stały i szybki dostęp do dashboardów i raportów.

PS Wiesz już czy platforma do rekrutacji to narzędzie dla Ciebie? Przetestuj eRecruiter przez 21 dni za darmo i sprawdź, bez których funkcji systemu do rekrutacji nie będziesz mógł się odejść!

Paweł Zdziech

Paweł Zdziech

Recruitment Manager, 7N

Ekspert rekrutacji, zwłaszcza w sektorze technologii informatycznych (IT). Od 2011 roku Recruitment Manager w firmie 7N, gdzie zarządza strategią rekrutacyjną firmy, prowadząc jednocześnie procesy rekrutacyjne na wybrane stanowiska. Z wykształcenia doktor socjologii, prowadzi bloga poświęconego rekrutacji.