Strona główna Blog Employer Branding Jak zabić rekrutację zanim się rozpocznie

Jak zabić rekrutację zanim się rozpocznie

HRcamp

Na ostatnim HRcamp miałam okazję prowadzić warsztat o przewrotnym tytule „Employer DEbranding – jak szybko i skutecznie zniszczyć wizerunek swojej firmy”. Jako że konferencja była utrzymana w duchu #tru unconference, gdzie obowiązuje zakaz wykładów i prezentacji, to popracowaliśmy w grupie warsztatowej na case study o fabryce produkującej rowery.

Podzieliliśmy się na dwa zespoły – pierwszy szukał pomysłów na budowanie pozytywnych doświadczeń kandydatów na różnych etapach kontaktu z firmą, drugi starał się wykreować negatywne doświadczenia kandydatów.

Skupiliśmy się na następujących etapach:

  1. Działania employer branding
  2. Kontakt przez social media
  3. Ogłoszenie rekrutacyjne
  4. Proces składania aplikacji
  5. Wstępna selekcja CV
  6. Spotkanie
  7. Przedłużająca się rekrutacja
  8. Zakończenie rekrutacji
  9. Wdrożenie do pracy
  10. Zakończenie pracy

W grupie „pozytywnej” padły ciekawe pomysły na wywołanie efektu „wow” wśród mieszkańców małej miejscowości, będącej prawie wyłącznym źródłem pracowników rowerowej fabryki. Chciałabym podzielić się najciekawszymi z nich:

  1. Założenie miasteczka rowerowego przy miejscowej szkole
  2. Organizacja niedzielnego festynu z konkursami dla dzieci, młodzieży i dorosłych
  3. Porady w lokalnej gazecie o bezpiecznej jeździe na rowerze i ciekawych szlakach rowerowych w okolicy
  4. Ufundowanie akcesoriów rowerowych w konkursach szkolnych i przedszkolnych
  5. Rower do bezpłatnego wynajęcia dla każdego pracownika na dojazdy do pracy
  6. Bezpłatny serwis rowerowy dla pracowników fabryki
  7. Zniżki na zakup rowerów dla pracowników fabryki
  8. Lokalny konkurs na liczbę przejechanych kilometrów

Grupa „negatywna” także wykazała się dużą kreatywnością:

  1. Organizacja niedzielnego festynu z płatnymi atrakcjami, na których fabryka chciała zarobić
  2. Kandydaci zaproszeni na spotkanie muszą długo czekać na rekrutera, „bo to przecież znajomi”
  3. Rowery, które są do dyspozycji pracowników są stare i zniszczone
  4. Dziecko które chce wziąć udział w konkursie rowerowym w swojej szkole musi najpierw kupić los
  5. Fabryka idąc z duchem czasu założyła profil firmy na Facebooku, ale usuwa posty kandydatów zadających niewygodne pytania (a plotka w małej miejscowości niesie się lotem błyskawicy)
  6. Fabryka nie płaci za nadgodziny i nie przestrzega norm w zakresie wymaganego odpoczynku po pracy zmianowej
  7. Fabryka odmówiła ufundowania roweru lokalnemu bohaterowi, który uratował tonące dziecko

Konkluzją dyskusji było to, że dużo trudniej jest zbudować i utrzymywać pozytywny wizerunek firmy jako pracodawcy niż go zniszczyć nieprzemyślanym działaniem. Uczestnicy wysnuli też refleksję, że szczególnie czasochłonne i kosztowne może być odbudowanie nadszarpniętego zaufania do firmy w małej miejscowości, gdzie wszyscy się znają i w pewien sposób są od siebie zależni, również jeśli chodzi o rynek pracy. Patrząc z perspektywy lokalnej fabryki, która mieści się na peryferiach i do której dojazd z innych miejscowości jest bardzo utrudniony, zrażenie do siebie społeczności lokalnej może być katastrofalne w skutkach.

Od siebie dodałabym jeszcze jedną myśl: Inwestujmy w budowanie pozytywnych wrażeń kandydatów, wdrażając nietuzinkowe rozwiązania, ale nie zapominajmy o podstawowych kwestiach, które na co dzień budują pozycję naszej firmy na rynku pracy.

Edyta Kopczyńska
Product Manager / Team Leader
eRecruitment Solutions

P.S. Systematycznie buduj pozytywny wizerunek firmy w oczach kandydatów – sprawdź jak eRecruiter pomaga zadbać o wizerunek Twojej firmy. Odbierz swój dostęp do aplikacji eRecruiter.